Kosmiczna miłość

Kosmiczna miłość
Nikola ♥

środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 3. Znajomości .

W ostatnim rozdziale :
"Myłam , ręce gdy nagle weszła do łazienki ona . . Spojrzałyśmy na siebie zdziwione . Zapadła cisza ,było słychać tylko szum wody lejącej się z kranu .Stałyśmuy może tak 1 minutę , nic nie mówiłyśmy ale patrzyłyśmy sobie prosto w oczy . Ja wydusiłam z siebie jedno słowo .VERONIKA. " 
--------------------------------------------------------------------------------------
Uśmiechnęła się szeroki uśmiechem do mnie . Widać było że cieszy się że mnie widzi . Ja byłam raczej zmartwiona . I zadawałam sama do siebie jedno pytanie . Co ona robi w Londynie ? Ona przecież mieszkała w Polsce , tak jak ja wcześniej . To pytanie nie dawało mi spokoju . Więdz cicho zapytałam co robi w Londynie . 
Ona nadal uśmiechając się powiedziała . To samo co ty , przeprowadziłam się . 
Ja obojętnie powiedziałam "  yhy " , chociaż nie było mi to obojętne . Wiedziałam tylko że nadal nie mogę z nią gadać  . Ona chyba to zauważyła , wiedz wyszła , mówiąc , krótkie " narazie Julka" . To słowo mnie zabolało . Znowu się muszę z kimś pożegnać . Nie nawidzę pożegnań . Ja nic nie odpowiedziałam . Siadłam opierając się o grzejnik . Czułam jak łza spływała mi spod oka , a za nią kolejna . Wytarłam je szybko i wstałam aby zakręcić kran. 
---------------------------------------------------------
Do łazienki wszedł on .... cholera , znowu on ...  popatrzył na mnie wyraznie zdziwiony , chyba zauważył że płakałam , dlatego zapytałam szybko i obojętnie ,
- " Nie pomyliło ci się czasem coś ? " , byłam wredna , taka chciałam być  , nie lubiłam go .
- Nie , a dlaczego pytasz ? - powiedział z zaciekawieniem
Ja popatrzyłam na niego jak na idiote . W sumie on był idiotą
"Bo to nie jest męska toaleta . ? " , znowu byłam wredna
- yyyy , cholera .. sory , ale jak już jestem to skorzystam .
Nie zwracałam na niego uwagi , włączylam tylko piosenkę
http://www.youtube.com/watch?v=dSa97EtkIIQ (włącz)
Lubiałam takiej słuchać , i nadal lubię i pomyślałam że z tego akurat nie zrezygnuje i nadal będe takich słuchać .
 . Nadal siedziałam pod grzejnikiem , ale gdy przypomniałm sobie że zostawiłam swój pamiętnik w toalecia odrazu wstałam .  Szłam w kierunku toalety . Dlaczego  ja mam takiego pecha ? Akurat on wychodził z toalety i trzymał w dłoni mój pamiętnik . Popatrzyłam wrogo na niego i powiedziałam . 
-On jest mój  .Możesz mi go zwrócić . ? 
- Hymm .. no sam nie wiem , a co za to będe miał ? 
- Nic . Daj go. 
-Wystawił rękę przede mną , a w niej trzymał mój pamiętnik . W tym samym czasie zapytał:
- piszesz pamiętnik ? 
 Odpowiedziałam ze złością . 
- Niech cię to nie obchodzi . 
- No okej .
Zabrałam z jego ręki mój pamiętnik , a w tym samym czasie na ziemie spadła moja mp3 . Podniósł ją popatrzył się na nią i znowu się zdziwił . Wyświetliła się piosenka " Huczuhucz Gdyby nie to " . 
Dlaczego ty ciągle się tak dziwisz? - zapytałam  wyłącznie z ciekawości .
- Bo nie wiedziałem że taka dziewczyna jak ty , słucha takich piosenek , ty ciągle mnie zaskakujesz . 
- O co ci chodzi z " taką dziewczyną " ? 
- Chodzi mi głównie o twoje zachowanie i wygląd . 
 - A co z nimi nie tak . ?
- Nic . Poprostu jesteś bardzo dziwna . Ale na ten dobry sposób . 
Ja powiedziałam tylko "  możesz oddać mi mp3 "? 
- Spoko . 
Tym razem to ja wyciągłam ręke . On dał mi mp3  mówiąc .  
- Śliczny tatułaż . 
Dziękuje . 

On  tylko sie uśmiechnął . 
Chciałam już iść gdy nagle zetkneliśmy się ciałami przez przpadek .Poczułam dreszcz po ciele ale także bezpieczeństwo i ciepło . Tak , czułam się bezpieczna . Dawno tego nie czułam . Mimo tego szybko się odsunęłam . 
- Nie bój się mnie , przeciez nie gryze. Tym razem usmiech zniknął mu z twarzy i stał się poważny tak samo jak ja .
W tej samej chwili weszła do łazienki jakaś dziewczyna , była ładna ale taka sama pudernica jaką ja byłam . Potem zobaczyłam że była to Jessi . 
Powiedziała . 
-Jack , kochanie . Chodz tu bo muszę wypudrować sobie nosek . 
-Już idę . Powiedział szybko patrząc mi w oczy .Powtarzałm w myślach tylko jedno słowo Jack , Jack , Jack ,Jack . Nie wiem dlaczego . Utkwiło mi w głowie ..   czyli Jack  to chłopak Jesii. Jack .  
- A z kim tak rozmawiasz kotku ? Weszła tam gdzie były toalety i popatrzyła na mnie  . 
Ja odpowiedziałam . 
- Z nikim . I usmiechnęłam  się  do niej sztucznie . 
- Ooo Julka . Hej ! Zdaje mi się czy ty nas unikasz ?
- Niee no co ty . Zdaje ci się . I znowu uśmiechnęłam się sztucznie. 
- To dobrze . :) 
- To do zobaczenia . Powiedziałam , przechodząc obok Jacka . Słyszałam tylko jak ktoś mi powiedział cicho  " Musisz popracować nad kłamstwem , bo słabo ci to idzie " Wiedziałam że to był Jack , więdz nawet się nie odwracałam . 
 Zadzwonił dzwonek na ostatnią lekcję , dlatego wyszlam z pośpiechem aby zdązyć  na lekcje . 
----------------------------------------------------------------------------------
Ostatnia lekcja była najgorsza z wszystkich . Geografia. 
Po 45 minutach usłyszłam głośnie piiiiiiiiiiiiiiiiiiii. 
Wydarłam się na cały głos 
"NO NARESZCIE "
wszyscy na mnie popatrzyli a ja wyszłam szybko z klay i szłam w stronę autobusu . Przyjechałam do domu , weszłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko . Leżałam tak może przez 2 godz.  Potem postanowiłam wejść na twitter . Już długo na niego nie wchodziłam . To mój pierwszy raz gdy przyjechałam do Londynu . 

Dostałam  wiele wiadomości  , od przyjaciół z Polski . Przeczytałam tylko jedną . Została napisana w dzień wyjazdu do Londynu . Czyli wczoraj . 
" Hej Julka ! Jak u cb w Londynie ? Normalnie zazdroszczę Ci tego że tam pojechałaś , ale ja też tam jade ,tylko 1 dzień póżniej ,  może się kiedyś zobaczymy . Londyn jest duży i jest mała możliwość że będziemy chodzić do tej samej szkoły , no ale wciąż miejmy nadzieje .  U nas po staremu , same nudy . Chciałam Ci powiedzieć żebyś o Nim zapomniała i żyła tam w Londynie nowym życiem . Bez niego . Wiem że go nadal kochasz , ale on nie żyje . I czasu nie da się cofnąć . Wiem , że mi pewnie nie odpiszesz bo nie gadasz z nikim i zamknęłas się w sobie ale mam nadzieję że chociaż to przeczytasz. Twoja najlepsza koleżanka . 
  Veronika .  "     

Czułam ból . Zamknęłam oczy , wtuliłam się w koc i tak zasnęłam , potem już nie czułam niczego. To było wspaniałe uczucie , nie czuć niczego ....... 
---------------------------------------------------------------------
No to 3 rozdział za nami , prosze znowu o komentarze , bo bardzo mi na nich zależy . Dziękuje że weszliście na mojego bloga i mam nadzieję że ten rozdia się wam podobał . To 4 już jutro . 
  Nikola 













4 komentarze: