Wtedy spojrzałam na pokój i wydarłam się cicho sama na siebie .
"Kurde znowu pomyliłam pokoje " !.
Usłyszałam kroki .Było już za póżno .
----------------------------------------------------------------------------------------------------
http://www.youtube.com/watch?v=1lefGrqcC1A ( włącz piosenkę )
Przykryłam się kołdrą , patrzyłam w okno .
Usłyszałam głębokie oddechy , otwierające się drzwi i moje imię .
Julka . Powiedział to tak głośno że pewnie było to słychać aż na pole .
Ja odwróciłam się i spojrzałam na niego .
Był zdziwiony , ale można było wykryć zadowolenie . Odwróciłam się w stronę okna i szepnęłam .
Pomyliłam pokoje . Wstałam w samej bieliżnie i szłam w kierunku drzwi , w których stał on .
Tym razem nie pozwolę ci odejść . Zrozum że ja cholernie cię potrzebuje . Powiedział dotykając delikatnie mojego policzka .
" Przepraszam "- powiedział .
Ja nie wiedziałam co powiedzieć , dalej mnie to bolało, te słowa . :
"zdobywam laski tylko dla zabawy ... ja ich nie kocham , ja się nimi bawie , np tobą . "
Powiedziałam te słowa na głos . Łza słynęłam mi po policzku .On mnie w niego pocałował i ztarł łzę.
" Naprawdę Cię przepraszam . Ty jesteś inna , wyjątkowa , przepraszam że ciebię skrzywdziłem . Nie wiem dlaczego tak powiedziałem , przepraszam . " - powiedział patrząc mi prosto w oczy .
Odsunęłam się od niego , nadal się go bałam ,ominełam jego i szłam do mojego pokoju . Odwróciłam się na chwilę i widziałam jak tym razem łza spłynęła mu po policzku . Położyłam się na łóżku , przykryłam .Znowu usłyszałam kroki , ktoś weszedł pod moją kołdrę i mocno się do mnie przytulił . Wiedziałam że to Jack . Powiedział bardzo cichutko . Tęskniłem za tym . Pocałowal mnie w policzek i dotykając mojego prawie nagiego ciała wtulił się do mnie .
Ja na koniec powiedziałam ; "Też za tym tęskniłam " . On uśmiechnął się mówiąc : " ślicznie wyglądasz " . Ja zdążyłam się tylko uśmiechnąć , bo zasnęłam w jego ciepłych ramionach .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Obudziłam się rano . Słońce świeciło bardzo mocno . Ale nie to było najwspanialsze . Najwspanialsze było to że obudziłam się w ramionach Jacka .
- Cześ kochanie . Powiedział nadal cicho .
- Kochanie ? To my jesteśmy razem ? Myślałam że jesteśmy przyjaciółmi . - powiedziałam uśmiechając się .
- Bo jesteśmy przyjaciółmi .Tylko najlepszymi . - powiedział także uśmiechając się .
Zaśmialismy się . '
-Jak się spało ? - zapytał
- Dobrze. - powiedziałam , znowu się usmiechając . '
- Tylko dobrze ? - muszę nastepnym razem się bardziej postarać .
Ja się zaśmiałam i zapytałam .
- jak się miało spać ? Przecież nie .... no .. lepiej nie dokańczam .
Powiedziałam patrząc na Jacka . On zaczął się strasznie śmiać .
- No raczej , chyba bym pamiętaj .
Ja spojrzałam na niego przerażona . On jeszcze bardziej zaczął się śmiać i powiedział .
- Na pewno nie . I wtedy to ja zaczęłam się śmiać .
Dałam mu buziaka w policzek i powiedziałam . "Muszę juz spadac . "
- Nigdzie nie idziesz zostajesz jeszcze chwilke ze mną .
- To daj mi przynajmniej jakąś koszule . powiedziałam do niego .
Na ziemi leżała , jedna .
- Dobra już nie trzeba.. mam jakąś . powiedziałam. Wziełam ją do ręki .
Wziął koszulę z moich rąk i zaczął mnie ubierać . Zapinał guziki od dołu i za każdym guzikiem w góre , przybliżał się do mnie . Ja się oddalałam śmiejąc się.
Zapnął mi połowe guzików i potem zacząl je rozpinać .
- Miałeś mi je zapiąć a nie rozpinac .
- Już to właśnie robię . Byłąm tylko w staniku i majtkach . A na sobie miałam niebieską koszulę.
On wsadził ręce pod koszulę i trzymał mnie za plecy . Posadził na jakimś blacie . Patrzył mi prosto w oczy .
- Co ty robisz ? - zapytałam go .
- Nic takiego . Zaczął mnie całowac .Pierwsze lekko mlasnął moje usta . A potem . Ocierał jego usta o moje .Był taki namiętny . Oplatałam go nagami . Czułam że chce go dalej całować , ale musiałam go odepchnąć . Byliśmy przyjaciółmi i tak miało być , a zresztą ja nic do niego nie czułam .
- Co ty robisz? zapytałam go ze złością .
- Przepraszam , ja nie moglem się powstrzymać .
- Jesteśm tylko przyjaciółmi i tak ma zostać . Mamy sobie pomagać , a w taki sposób sobie nie pomożemy . Zrozum .
- Ja to rozumiem .Odsunął się ode mnie .
- To dobrze . Zeszłam z blatu .
Jack złapał mnie od tyłu i zaczął łaskotać . Ja śmiałam się jak głupia . Wskoczyłam mu na barana , a on zaczął się wygłupiać . Latał ze mną po całym domu . Jego mama się temu przyglądała i smiała się . On był tym chyba zaskoczony po dziwnie się na nią popatrzył . Pewnie się dawno nie śmiała. Wylądowaliśmy w kuchni . Jack zapytał się mnie co chce na śniadanie . Ja odpowiedziałam że byle co . Do kuchni przyszła jego mama :
- Zrób nam kanapki . powiedzał do niej ostro .
Ja odrazu popatrzyłam się na Jacka .
Jack ! - wydarłam się
Co? - zapytał Julię ?
-Jak się odzywasz do swojej mamy ?
Mówi się proszę .
- Dobra Julka , chodz do pokoju .
- Nie , ja nigdzie nie ide .
- No proszę . - powiedział
Julka podeszła do niego , chwyciła go za plecy , i przyblizyła do siebie . Powiedziała mu na ucho :
"proszę " .
On powiedział . -
- No dobrze , ale ze względu na ciebie .
- Mamo proszę zrobisz nam kanapki ?
Mama uśmiechnęła się do niego i powiedziała.
Z miłą chęcią.
Dobrze - powiedział .
Julka uśmiechnęła się do niego i powiedziala:
- Tak ma być .
Wziął Julkę na ręce i poniósł ją do swojego pokoju .
Ona leżała na łóżku i rozmyślała , a Jack wziął sobie jedno piwo , pił , przyglądając się Julce. Zapytał jej chcesz ? Wypijmy jedno na pół. Dobrze?- zapytałam się jego . on się zasmiał i otworzył piwo . Wypiliśmy jedno na pół dość szybko .Potem mama Jacka przyniosła kanapki ,zjedlismy , były pyszne. Jack brał do ręki drugie piwo . Ja szybko wstałam . Zabrałam mu piwo z ręki. I powiedziałam .
- Hejj .. miej troszeczkę umiaru . Słyszałam że często pijesz . A tak nie może być .
- Matka Ci to powiedziała ? Co ona Ci nagadała ? kur*a , jak zaraz ja jem coś powiem , to zobaczy , japier*ole , ona się zawsze musi wtrącać , i wszystkim interesować , wcześniej był spokój i znowu zaczęła , zaraz jej się odechce gadać . - Darł się strasznie , ja patrzyłam na niego z przerażeniem . Znowu zaczęłam się jego bać .
Darłam się na niego żeby przestał , on mnie nawet nie słuchał, darł się na cały głos . Mówił żebym tylko się odsunęła , bo może mi coś zrobić . Ja łapałam go za ręce , już nawet nie miałam sił go dłużej trzymać . Wyrywał się i krzyczał . W końcu popchnął mnie na łóżko , i rozbijał butelki z piwa . Ja zaczęłam płakać .
Na łóżku leżało coś ostrego . Była to chyba żyletka . Wziełam ją do ręki i zaczełąm się ciąć . Krew spłyneła mi po ręce i kropelka spadła na podłogę .
Spadłam na ziemie wycięczona . Krew lała się na podłogę . A żyletka wyleciała mi z rąk .
Popatrzyłam na JACKA. On podbiegł szybko do mnie .
- Co ty wyprawiasz. ?
- Chcę Cię uspokoić . - wydusiłam cicho z siebie . Połozył mnie na łóżku .
Krew zaczęła lać mi się z nosa.
Jack , zaczął płakać .
Ściągnął koszulkę i owiną ją moją ręke . Położył się koło mnie i powiedział:
-Już wszystko dobrze.
Ja dotknęłam jego policzka .
- Nic nie jest dobrze .
On popatrzył się uważnie na mnie , czekając aż coś powiem .
I powiedziałam .
- Dlaczego się tak zachowujesz? Przecież to nie jest wina twojej mamy . Ona cię skrzywdziła , nie wiem czy żyje .. ale napewno nic do Ciebie już nie czuje . Jestem tego pewna. Wiem że ... że ty dalej ją kochasz , ale zrozum to ...
Potem powiedziałam , przepraszam .
- On zapytał . Ale za co ?
- Mówię żebyś o niej zapomniał , a ty ją kochasz , ja też go kocham i wiem że nie jest łatwo tak zapomnieć , chociaż on już nie żyje . Śnił mi się wiele razy . Mówił żebym zapomniala , ale ja nie umiem . Ja nadal go kocham , to moja wina że nie żyje .
- To nie twoja wina !
- A skąd to możesz wiedzieć ? !
- Bo ja cię znam i nie mogłaś go zabić !
- Nie znasz mnie . !
-Ale chcę Cię poznać , ale ty się nie dajesz . Nie pozwalasz mi , odtrącasz mnie .
- Nie odtrącam Cię .
- Odtrącasz mnie , nie rozumiesz co ja czuje .
- A co czujesz?
- Czuję że ją kochałem , nie kocham juz , ja jej teraz nie nawidzę . Za to co mi zrobiła . Bawiła się moim uczuciami , rozkochała mnie w niej , a potem próbowała zabić . Przez nią taki jestem . Nie nawidzę gdy ktoś bawi się moimi uczuciami . Nie nawidzę gdy nie wiem , co ktoś myśli . Wszystkie dziewczyny się w mnie kochają . Ja wiem co one czuły . Dlatego sie nimi bawiłem . A gdy ty pojawiłaś się w naszej szkole , miałem na cb ochotę . Ale ty wydawałaś się inna . Taka nie do rozczytania . Nie wiedziałem co do mnie czujesz . Potem zauważyłem że mnie nie nawidziłaś . Wkurzało mnie to ... chciałem się zabić , zażywałem jakieś tabletki , aż zachorowałem , tnąłem sie , ale to mi nie wystarczyło , to był za mały ból , piłem , paliłem , było lepiej , zdradzałem , czułem się lepiej , obrażałem , oszukiwałem , poprawiał mi się humor. Pierwsze cię nienawidziłem , a teraz , gdy poznałem że jesteś inna , ubierałaś sie dziwnie , a gdy zobaczyłem cię przed domem , byłem zdziwiony , wkońcu zrozumiałem że jesteś inna , ukrywasz sekret i teraz nie wiem co czuję . Chyba bliską przyjażć . I jestem kurewsko szczęśliwy . Gdy jestem z tobą . Tylko z TOBĄ .
Słuchałam go uważnie .
Potem , dałam mu buziaka z policzek i powiedziałam " Cieszę się że jesteś moim przyjacielem" , . i wtuliłam się w niego . Zasnęliśmy wtuleni w siebie. Wstaliśmy o 5.00.
Było tak gorąco że ściągłąm bluzkę i chodziłam w samym staniku .
Jack już się chyba obudził . Odsunęłam się od niego , bo przecież nie byliśmy razem i nigdy nie będziemy . On to poczuł , bo zapytał
- Dlaczego się odsuwasz ?
- Bo nie jesteśmy razem , żeby robić takie rzeczy jakie robiliśmy do tej pory .
- Ale jesteśmy przyjaciółmi .
- Przyjaciele tego nie robią.
-Hymm , a powinni .
Ja się zaśmiałam .
- To pójdziesz ze mną na randkę ?
- Co ? Dzieje Ci się coś ? Dotknęłam czoła . I powiedziałam . Nie masz gorączki , hymm.
- On się zaśmiał i powiedział , no co ? Przecież , ja nie zrezygnuję z takich rzeczy . Więdz musimy być razemm . Uśmiechnął się i zaśmiał..
- To pójdziesz ze mną na randkę ? - Zapytał
- Nie. - odpowiedziałam śmiejąc się .
- Julka , ty wogóle mnie słuchasz? - zapytał
-Słucham.
- To co powiedziałem ?
-Czy pójdziesz ze mną na randkę ? - odpowiedziałam .
- Z miłą chęcią - powiedział .
Ja zaczęłam się śmiać . I walnęłam go poduszką .
Chyba niepotrzebnie , bo tak zaczeła się nasza "walka na poduszki " .
Uderzyłam go pierwsze w głowe . On mi się odwdzięczył . Śmialiśmy cały czas . Wygupiałam się robiąc śmieszne miny. On się strasznie śmiał . Wkońcu tak dostałam że spadłam z łóżka . Troszkę bolało , ale spadłam na plecy. On odrazu podbiegł do mnie i spytał .
-Julka , wszystko okej ?
- Kiedyś Ci oddam . powiedziałam stanowczo ,ale z uśmiechem.
On zaczął się śmiać i pomógł mi wstać .
Popatrzyłam na gitare która leżała w kącie .
Chcesz coś zagrać ? Zapytał .
Wole na czym innym ale najpierw ty coś zagraj .
Jack wziął gitarę do ręki i zaczął coś śpiewać ,
- Muszę przyznać że masz ładny głos . Powiedziałąm .
- On się usmiechnął .
Ja wziełam gitare do rąk i zaczełam coś brząkać .
- A teraz ty mi coś zaśpiewaj .
-Ale ja nigdy przed nikim nie śpiewałam .
-Czyli pierwszą osobą będe ja . Powiedział .
- To chodz . Wzięłam go za ręke .
-Gdzie idziemy ?
- Zobaczysz .
Założyłam na sam stanik , dżinsową kurtkę i wyszliśmy . On zamykał drzwi a ja się odwróciłam i uśmiechnęłąm do niego.
On także uśmiechnął się do mnie . Przyszedł do mnie i powiedział .
Ślicznie wyglądasz tylko w samym staniku .
Ja się zaśmiałam i powiedziałam że jest mi strasznie gorąco .
- Hymmm .. co mogę zrobić ? .... zaczął dmuchać mi w twarz . Ja popatrzyłam się dziwnie na niego .
-No co , robie wiatrak . Ja walnęłam go w ramię za to . A on się zaśmiał .
Jak wszliśmy na ulice , ubrałam bluzkę . Bo nie lubie chodzić w samy staniku , a raczej się wstydzę . Jednak przed Jackiem jest inaczej . Weszliśmy do dużej białej sali . Na środku niej stał fortepian . Była to dawna sala muzyczna , i nieraz przychodziłam tu sobie pograc w samotności . Powiedziałam .
Podeszłam do fortepianu i usiadłam , on szedł za mną i stał przygladając mi się .
Zaczęłąm grać .
http://www.youtube.com/watch?v=CPInjdeHWxc
On cały czas mi się przyglądał .Nie oderwał ani razu wzroku ode mnie .
Gdy skończyłam powiedział .
" Nigdy nie słyszałem ,czegoś tak cholernie pięknego "
Ja się uśmiechnęłam .
- Zagraj coś jeszcze. powiedział .
http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg
Zaczęłam też śpiewać . Pierwsze coś mi nie szło ale potem jakoś szybko zleciało .
"Dziewczyno ty masz wielki talent . Nie możesz go zmarnować ! "Powiedział poważnie .
Ja zaczęłam się śmiać .
I powiedziałam ,
- chodz już wariacie . Jest póżno .
Była godz . 7.00. Było prawie ciemno . On wziął mnie na barana i zaniósł pod dom .
Posadził mnie na schodach . I wtedy z domu wyszedł Piotrek .
Powiedział ; Julka . ! No już się zaczynałem martwić . Dobrze że jesteś .
Ja wychodzę . A właściwie komu udło się zwinąć moją siostrę na tyle czasu ?
Cześć Piotrek . -odpowiedział Jack , śmiejąc się .
Jack , ! Siema . - jak ją przekonałeś ?
Podstępem - powiedziałam patrząc szyderczo na Jacka .
On zaczął się śmiać .
Piotrek uśmiechnął się do mnie , mówiąc , już idę , będe ok 1 .00 , ok ?
Spoko , powiedziałam .
Jack idziesz ze mną , zapytał się Piotrek .
Jak Julka idzie to ja też . Piotrek się zaśmiał i zapytał Julka idziesz na impreze?
- A do której ?
- Do 4.00 . To bede za 2 godz . Ok ?
Dobra .Uśmiechnął się Jack .
To do zobaczenia . Powiedział Piotrek .
Narazie . Powiedzielismy obydwoje równocześnie .
Piotrek tylko się zaśmiał . Piotrek już był daleko .
Powiedziałam . Dziękuje za wszystko .
- To ja dziękuje . Powiedział i pocałował mnie w policzek .
On odwrócił się i poszedł w stronę domu . Ja też . Weszłam tylko na twittera i dodałam wpis .
"DZIĘKUJE ZA KAŻDY MIŁO CZAS SPĘDZONY Z TOBĄ . A ZA TĄ PODUSZKĘ TO CI JESZCZE KIEDYŚ ODDAM . JEST OKAZJA NA DZISIEJSZEJ IMPREZIE "
i dodałam zdjęcie .
Jack chyba go przeczytał bo napisał
" Jak spadłaś to musiało boleć . Może lepiej jak nie przyje na tą impreze. : D Jeszcze mnie tam walniesz ...:)"
Poszłam na górę się ubierać , i wtedy zadzwonił telefon .
Halo ? - powiedziałam
Ty cip*o zajeba*łaś mi chłopaka , pożałujesz sobie jeszcze tego . Radze Ci się od niego odwalić i z im nie gadać . Bo jak nie to ty i on kur*a pożałujecie tego . Zobaczysz POŻAŁUJESZ .
--------------------------------------------------------------------------------------
Długi ten rozdział ,no ale cóż . Dziękuje za wszystkie poprzednie komentarze . Następny będzie raczej pojutrze . DZIĘKUJE . ! <3 aaa i nie będe pisać tylko przez wakacje ( odpowiedz na pytanie ) ;*
Nikola ♥











Jest będą nie tylko w wakacje . Żeczywiście mój kom dał ci wene.Głupia Jessi .!
OdpowiedzUsuńSuper nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału . *,*
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńSupeer!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWspaniała końcówka .. : ) Mam prośbę mogłabyś dodawać częściej te rozdziały ? XD
Ale mi zależy na komentarzach , i jak będzie duzo komentarzy to będe mogła dodawać częściej . Więdz komentujcie . ! Jak narazie mam mało wejść i komentarzy przy tym wpisie więdz następny będzie jutro lub pojutrze . Ale raczej pojutrze. :)
OdpowiedzUsuńNikola ♥
Kocham cię !!!
OdpowiedzUsuńJa Was wszystkich !!! <3
OdpowiedzUsuńUwwielbiam ten blog !!! Argh....Jessi .
OdpowiedzUsuńSuper !!
OdpowiedzUsuńA ja kocham ten blog!!! <3
OdpowiedzUsuńJa jestem naj fanką !!!! ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńNie bo ja!!!!!!! ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńJa tylko ja !!!!!! ♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńJa tylko ja! !♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńNo wiesz co! Ty kłamczucho! To przecież ja i tylko ja!!!!!!!!!!!♡♥♡♥♡♥♡♥♥♡♥♡♥♡♥♡♡♥♡♡♥♡♥♥
OdpowiedzUsuńOgarr . Ja ♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♡♥♡♡♥♡♡♡♥♡♥♥♥♥♥♡♡♡♡♡♡♥
OdpowiedzUsuńWeźcie się ogarnijcie ! Ja jestem z was obydwu największą fanką .I nie kłócić się tu ze mną bo dostaniecie w pysk . xD
OdpowiedzUsuń<33
I love NIKOLA ! ;*
Ta...ciekawe jak xdd już się boje .
OdpowiedzUsuńNie ma to jak komentarze od samej siebie -,-
OdpowiedzUsuńNie wiem co powiedzieć !!! :D
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział!
To chyba ty się ogarnij !!!!
OdpowiedzUsuń