Kosmiczna miłość

Kosmiczna miłość
Nikola ♥

sobota, 17 sierpnia 2013

Rozdział 5. Jack i Julia .

W ostatnim rozdziale :
" Pamiętam jak powiedział ." Nie bój się już , jestem przy tobie " złapał mnie za ręke , a ja z bólu zemdlałam . Potem nie pamiętałam już  nic .
CIEMNOŚĆ. "
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Obudziłam się w szpitalu . Było tam bardzo jasno , podobnie jak w moim pokoju .  Czułam jak ktoś trzyma moją dłoń i bardzo głęboko oddycha . Popatrzyłam i zobaczyłam śpiącego Jacka . Nie chciałam aby trzymał mi ręki , ale nie miałam sił aby ją odsunąć . Dałam radę  mocniej ścisnąć ręke  Jacka i chyba go tym obudziłam bo popatrzył się na mnie .
Hej . Myślałem że się nie obudzisz . - powiedział z lekkim uśmiechem na twrzy .
Hej , co ja tu wogóle robię .? - zapytałam .
Trafiłaś do szpitala przez ten krwotok . Ale na szczęście jutro będziesz mogłą wyjść . - powiedział , patrząc , jak , trzyma mnie za rekę , zaczął bawić się moją dłonią , dokładnie ją przeglądając . Ja popatrzyłam się na niego i powiedziałam .
A dlaczego ty tu siedzisz? Możesz już iść . Pewnie Jessi na ciebie czeka .
On popatrzył się zdziwiony na mnie i powiedział .
Siedzę tu bo czuję że powinienen tu być . A Jessi , o wszystkim wie i czeka na mnie cierpliwie w domu .
-  Nie powinieneś tu być , ja cie już nie potrzebuje.. Poradzę sobie bez ciebie . Zajmnie się mną mój brat .  A ty możesz wracać już do Jesii , narazie Jack .
- Ale ja nie chce już iść , chcę zostać z tobą .
- Ale nie możesz . Narazie .
Nabrałam sił aby puścić jego dłoń . On ostatni raz popatrzył się na mnie/ Dotknął mnie ręką w policzek . Ja powiedziałam krótkie .
-Idz już .
On wyszedł . A jakieś pięć minut pózniej do sali wszedł brat z doktorem . " Dzień dobry słonko " powiedział miło doktor .
- Powiedz mi czy coś cię boli ? - zapytał
-Trochę głowa .
- Głowa cię będzie troszkę pobolewać . Ale przestanie . Zrobimy kilka badań i jutro będziesz gotowa do wyjścia .
- Dobrze , dziękuje .
- Niech pani mi nie dziękuje , bo to nie moja zasługa , powinna pan dziękować panu Jackowi . To jego zasługa .
Ja się tylko na niego popatrzyłam i potem żałowałam ż teak potraktowałam Jacka .
Doktor poszedł a zostałam tylko ja i Piotrek . Patrzył się na mnie , widać że chciał coś powiedzieć ale jakby nie mógł . Wkońcu zapytał :
-Dlaczego wypłoszyłaś Jacka . ?m
-A dlaczego miał tu siedzieć . Coś wy się wszyscy na niego uwzieli ?
- Nie no , bo leżałaś tu 2 dni ,  a on nic nie jadł , nie pił tylko cały czas był przy tobie . Kilka razy zesłab ze zmęczenia . Lekarze mówili że ma iśc do domu , ale on nie chciał .


 (Jack)

Ja popatrzyłam , na Piotrka  i mnie zatkało , nie odezwałam się wogóle tylko podeszłam do okna przykryta kołdrą .


1 dzień póżniej .
- Piotrek dlaczego jeszcze  nie idziemy . ? zapytałam
- Bo czekamy na Simona , mówił że chcę cię zobaczyć ,
- Jakiego Simona ? - znowu zapytałam
- Przedstawił Ci się przed imprezą . '
- Aha , pamiętam . Kiwnęłam głową .
- To dobrze że pamiętasz  Ale tego nie powiedział juz Piotrek , popatrzyłam w drzwi a tam stał Simon .
- Hej , jak się czujesz? '- zapytał patrząc uważnie na mnie .
- Hej , dobrze . powiedziałam .
- To się cieszę , powiedział uśmiechając się .
1 godz pózniej .
Siedzę  w swoim pokoju . Simon już poszedł . Zastanawiam się dlaczego tak potraktowałam Jacka . Musze to naprawić . Przebrałam się (założyłam biały sweterek) ,  poprawiłam makijaż i wyszłam .
Sama nie wiem gdzie . Szłam ze słuchawkami na uszach . I papierosem w buzi . Chodziłam tam i tu . Myślałam . Że powinnam go przeprosić i podziękować .
WKOŃCU go znalazłam . !
Siedział z gitarą w ręku .

Stałąm za nim , on grał , założyłam mu słuchawki na głowę . On chyba nie wiedział kto za nim stoi . Leciał piosenka . http://www.youtube.com/watch?v=pZ6-KNzp0AI .
Chwyciłam go lekko za brzuch , i przytuliłam od tyłu . On nadal nie wiedział kto to , lecz nie odwracał się . Powiedziałam .
Przepraszam i dziękuję .
On zapytał "za co przepraszasz i dziękujesz ?"  Ja odpowiedziałam  " za wszystko " . Wtedy odwrócił się i popatrzył mi głęboko w oczy , przytulił minie i powiedział mi cicho do ucha . "Martwiłem się o Ciebie" , powiedział to tak cicho aby nikt tego nie usłyszał , mimo tego że tam nikogo nie było oprócz nas . Puścił mnie , a ja mu tym razem wyszeptałam. "Zagraj coś . ". On wziął mnie za ręke ,i zaprowadził na schody  . Wtedy przypomniałam sobie  że ja przed chwilą   naprawdę go przytuliłam  . Że się już nie boję męszczyzn .Albo może jego . Sama wtedy nie wiedziałam . Zaczął coś brząkać , potem zaczął grać i śpiewać , cały czas patrząc mi głęboko  w oczy . Czułam jakby rozszywał całą mnie  w środku . Jego oczy były takie szczere . Świeciły w blasku księżyca . One mówiły same za siebie .
 Wziełam od niego gitarę i też zaczęłam grać i śpiewać . On wyraznie się zdziwił .
- Umiesz grać ? Dużo rzeczy o tobie nie wiem ...
 Ja uśmiechnęłam się i powiedziałam .
Jak widać , ale nie grałam już rok . Więdz możesz mnie troszkę poduczyć .
-No nie wiemm  . ..
- Twoja przyjaciółka prosi cię o przysługę więdz myślę że jej nie odmówisz. Powiedziałam patrząc na niego.
- Oczywiście . . powiedział.
Zaczął mi tłumaczyć różne rzeczy  bawiliśmy się naprawdę świetnie . Co kilka chwil śmialiśmy  się i rozmieszaliśmy . Potem on odprowadzał mnie do domu było już prawie ciemno . Szliśmy niezbyt daleko od siebie , ale mimo to i tak czułam że nie do końca mu ufam .
Zapytałam go .
- Jack , dlaczego cały czas w szpitalu siedziałeś przy mnie ? Słyszałam że nic nie jadłeś i nie piłeś . Nie możesz się tak zachowywać .
-Przepraszam cię za to . Możemy pogadać o tym kiedy indziej .?
- No dobrze .
Przyszliśmy do domu . Ale zaraz nie do mojego domu . !
--------------------------------------------------------------
Następny będzie pojutrze . PROSZĘ O KOMENTARZE <33 Jak myślicie , czy Julia i Jack powinni być razem ?


                                                Nikola ♥

7 komentarzy:

  1. Super blog!!! Pisz Dalej!!! Nie mogę się doczekać 6 rozdziału!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten blog!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, uwielbiam,uwielbiam, uwielbiam !! Tak powinni być razem !! Będziesz pisała tylko przez wakacje ??

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,Ale zaraz nie do mojego domu'' !! Super końcówka!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super . Oni powinni być razem

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :D Tak oni powinni być razem :D
    + Zapraszam do mnie :P Będzie mi bardzoo miło jeżeli zostawisz komentarz i oddasz głos w ankiecie po prawej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, że powinni !!! :D
    Rozdział świetny !!!
    Pewnie to jego dom :P
    Pisz szybciutko następny ! :*

    OdpowiedzUsuń