Kosmiczna miłość

Kosmiczna miłość
Nikola ♥

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 11. Życie ... trochę skomplikowane...

W ostatnim rozdziale :
"Następny komentarz mnie bardzo zdziwił .Był Jacka. 
Napisał . "Morgan ? " Nie chciałam iść do jego pokoju i pytać o co chodzi  z tym :"Morgan " ale czytając go poczułam mały dreszczyk . To było dziwne.  Zasnęłam. "
---------------------------------------------------------------------------------
Poczułam lekkie łaskotki . 

- Wstawaj śpiochu . ! - powiedział ktoś śmiejąc się . 
- Kurcze jeszcze tylko pięć minut .
-Nic z tego . Jest już  7. 30. - wtedy skapłam się że to był Jack . 
Podniosłam się szybko mówiąc , to juz  7.30? Boże dlaczego mnie wcześniej nie obudziłeś ? zapytałam Jacka . 
- Tak słodko spałaś że nie miałem zamiaru cię budzić . powiedział ze słodką miną . 
Ja walnęłam go poduszką. On lekko się zaśmiał . 
Wstałam z pośpiechem .  I pobiegłam do łazienki . Za pięć minut , byłam gotowa do wyjścia . Powiedziałam " Dzięki Jack , do zobaczenia " 
On krzyknął już wychodzisz? Co tak wcześniej ? 
- Jack dzisiaj szkoła , mamy na 8.00 a ja muszę się jeszcze przebrać . 
- Aaa, no fakt dzisiaj szkoła . Zapomniałem . - powiedział patrząc się na mnie ze śmieszną miną . Ja tylko się zaśmiałam i wybiegłam z domu . 

5 minut pózniej . 
Jestem w domu , lecę się szybko przebrać bo nie zdążę do szkoły . 
Ubrałam sie szybko w byle jakie ciuchy i wybiegłam z domu . Ubrałam sukienkę w kwiatki a na to koszulę . 

Krzyknęłam do Piotrka . 
- Idę do szkoły , jakby co nie zamykam drzwi . 
On krzyknął .
- Dobra , narazie . 
Wybiegłam , wzięłam ze sobą deskorolkę i pojechałam na niej żeby było szybciej . Naszczęście do szkoły mam 10 minut . Wbiegłam na korytarz szkolny , nikogo nie było , pewnie była lekcja . Biegłam i poczułam zderzenie . Krzyknęłam " uważaj ". 
Potem obydwoje się śmialiśmy . To był Jack . 
- Kurde , my to musimy się spotykać w takich sytuacjach . 
Ja się zaśmiałam i powiedziałam . 
- Dobra lecimy na lekcję . On przeglądnął mnie od dołu do góry i ugryzł sie lekko w dolną wargę . Powiedział . Ślicznie wyglądasz .
Ja się uśmiechnęłam i pociągłam go za ręke mówiąc . " no chodz już " . On się zaśmiał . 
Wparowaliśmy na pierwszą lekcje . Otworzyłam drzwi i poczułam wzrok wszystkich na mnie . Speszyłam się troszkę . Powiedziałam " przepraszam za spuznienie . " . Drzwi się nie zamknęły , zobaczyłam że Jacka za mną nie ma . Dziwne. Zamknęłam drzwi . 
Usłyszałam zdenerwowanie  naszej nauczycielki  p . Milson . w słowach " Siadaj Julio i proszę się więcej nie spózniać . " 
" Dobrze " powiedziałam cicho usiadając na mojej ławce. 
Jacka jeszcze nie było . Dopiero za jakieś 10 minut usłyszałam dzwięk otwierających się drzwi . Poczułam że to był Jack i miałam rację . Spojrzał na mnie . Ja na niego . 
" Dzień dobry i przepraszam za spóznienie " 
" Dzień dobry , to nazywasz spóznieniem ? Nie było cię na 20 minutach lekcji . "
" Wsumie na 15 . " powiedział i popatrzył na nią z głupią miną. Ja pocichu się zaśmiałam sama do siebie . Pani Milson chyba to zauwazyła bo popatrzyła się na mnie z wrogą miną i powiedziała , a raczej wykrzyczała " Siadaj Jack " . On uśmiechnął się do mnie i usiadł koło mnie . Minęło jakieś 5 minut , a pani Milson cały czas nawalała coś o układzie krwionośnym . Ja nawet jej nie słuchałam , bo wkurzał mnie wzrok Jacka , który cały czas spoglądał na mnie z dołu do góry i przegryzał dolną wargę . Wkońcu , nie wytrzymałam i szturchłam go w ramię mówiąc . " Ty lepiej skup się na lekcji " 
" Skupiam " . powiedział śmiejąc się . 
Ja też się zasmiałam . Pani Milson odwróciła się i powiedziała . "Możecie nam powiedzieć co Was tak bawi dzisiaj na tej lekcji " 
Ja powiedziałam " nic takiego  "
On znowu popatrzyła na mnie tym wzrokiem . 
Minęła pierwsza ,lekcja . Przerwa. 
Veronika chwyciła mnie za rękę i powiedziała no chodz . Weszłyśmy na korytarz i ona zapytała . Powiedz mi dlaczego się nie odzywałaś . ? Opowiadaj mi wszystko .  
Ja popatrzyłam na nią z uśmiechem . i powiedziałam . 
"Przepraszam , ale byłam okropnie zajęta , ale obiecuje Ci to wynagrodzić . Przyjdziesz dzisiaj do mnie na noc ? To wszystko Ci opowiem " 
- No pewnie że tak . A jak tak  z Jackiem ?
- Jakim Jackiem ? 
- No z Jackiem . 
- Nic . A co ma być z Jackiem . ? 
- Nie wiem , poprostu tak pytam , myślałam że może coś tam między wami jest . 
- Nic nie ma i nie będzie nigdy . Jesteśmy tylko przyjaciółmi . 
- Aha , spoko . 
-No.
Chciałam zmienić temat dlatego zapytałam Veroniki .
- A jak tam z twoim chłopakiem ? Przepraszam z "byłym" chłopkiem  .
- Jednak mnie nie kocha bo nie wrócił .
-Popełnil okropny błąd , dlatego musi być kompletnym idiotą żeby zostawiać tak śliczna dziewczynę jaką ty jesteś . 

- Mam jedynie nadzieję że kiedyś tego pożałuje .
Ja uśmiechnęłam się do niej mówiąc .
- Chodz przed szkołę . Jest bardzo ciepło i nie możemy tego zmarnować .
- Dobrze . Złapałam ją za rękę i pociągnęłam w kierunku podwórka szkolnego .
 Wyszłyśmy przed szkołę . Usiadłyśmy na ławkę . Wtedy poczułam ochotę na coś . Na papierosa. Powiem w myśli jedno . Kiedyś paliłam tylko tak jakoś , byłą moda , ale nawet nie zauważyłam kiedy się w to wciągnęłam i teraz już nie mogę niestety z tym skończyć . Stało się , a co się stało to się nie odstanie . Taka prawda.
No ale dobra . Otworzyłam torbe z książkami , między nimi była paczka papierosów . Veronika chyba ją zauważyła bo dziwnie na mnie spojrzała . Ja zrobiłam dziwną minę . Taką jakby smutną a zarazem wściekłą . Ona powiedziała .
- Jak musisz to idz .
- Dzięki . Powiedziałam .
Poczekaj tu na mnie .
Ok . Powiedziała .
Poszłam za szkołę . Stanęłam tak aby nikt mnie zauważył .
Zapaliłam .
Minęły może 2 minuty , i wtedy usłyszałam ja ktoś idzie  moim kierunku . Schowałam papierosa za siebie . Zobaczyłam Jacka .
- To tylko ja . Powiedział z przygnębioną twarzą .
Wyciągłam papierosa za siebie .
Pociągnełam jeden raz . On wyciągał swoje .
Ja go wyprzedziłam i zapytałam .
- Bierz ode mnie . Uśmiechnęłam się .
Wziął jednego . On do mnie się nie uśmiechnął .

- Co jest ? zapytałam .
- Nic , wszytko ok .
- Przecież widzę .
- No mówię że wszystko ok . Wykrzyknął mi w twarz .
- Przepraszam . Powiedział pózniej .
- Mam już tego wszystkiego dość  . Powiedział . W oczach miał łzy . Ale próbował się powstrzymac żeby nie płakać przede mną .
- Hejj , nie płacz . powiedz mi dokładnie co się stało .
Nie odzywał się . Zaczął szybciej palić papierosa.
Jack ?  zapytałam .
- Nic się nie stało .Zapomnij o tym . Wszystko w porządku . Poprostu mam zły dzień.
 - I tak Ci nie uwierzę w tą bajkę .
- Do zobaczenia Julka . Powiedział  .
Zgasił papierosa , przytulił mnie mocno i poszedł w stronę boiska  .
Zgasiłam papierosa i poszłam w kierunku ławek , na których siedziała Veronika .
Teraz to ja "niby" miałam zły dzień .
Usiadłam na ławce. Byłam zdziwiona zachowaniem Jacka . Najwyrazniej coś musiało się stać . Ale problem w tym ,  że  ja nie wiem co .
Siedziałyśmy z Veroniką i gadałyśmy o różnych rzeczach . Przecież tyle wspomnień miałyśmy razem , że fajnie było tak sobie powspominac dawne czasy . A zresztą nie spieszyło nam się bo i tak będzie spać dziś u mnie .
Pokazywałyśmy sobie różne nasze  zdjęcia na telefonie i śmiałyśmy się .



Byłam przygnębiona . Tak naprawdę ciągle myślałam o rozmowie z Jackiem .
Widziałam jak siedział na schodach koło boiska i patrzył się ciągle na mnie . Chyba myślał coś o mnie . Ale co ?
- Julia , co jest ?
Zapytała Veronika .
- Nic , a co ma być . ?
- Jestes tak jakaś smutna .
- Niee , zdaje Ci się .
- Nic mi się nie zdaje .
- Jack się skrzywdził ? - zapytała
- Ja popatrzyłam na nią wściekła .
- Co do cholery macie z tym Jackiem . Dlaczego ciągle mi ktoś sugeruje że on mnie skrzywdził .  Przecież my nawet nie jesteśmy razem żebym się nim tak przejmowała . On mnie nie skrzywdził . Rozumiesz?
- Rozumiem , ale on krzywdzi wszystkie dziewczyny . Veronika popatrzyła się wtedy na Jacka z wrogą miną . On to chyba zauważył ..
- Jak to " krzywdzi wszystkie dziewczyny ".  Przecież ty nawet nic o nim nie wiesz . Przyjechałaś tu niedawno , tak samo jak ja więc , co ty możesz o nim wiedzieć .
- Może nie z własnego doświadczenia ale z doświadczenia innych dziewczyn . No popatrz Julka , każda dziewczyna patrzy na niego z wrogą miną.
Dobrze że nie wiedzą że ty się z nim "niby" przyjaznić .
- Veronika , no może on zle postępował z dziewczynami . Ale musiał mieć  powód . A zresztą co on im mógł zrobić . Co chodził  z nimi 1 dzień , a potem zostawiał ? Fest mi krzywda .
- Powiedz mi co on ci tak nagadał że go tak bronisz? Nie Julka . On je krzywdził naprawdę . On robił coś strasznego , On je    .... Veronika nie dokończyła . Sama nie wiem dlaczego .
- Dobra , Julka pogadamy kiedy indziej . Narazie .
- Ale , gdzie ty idziesz . Nie dokończyłaś . Haloo Vera ?
- Narazie Julka .
Poszła , zdziwiło mnie to . Co on takiego z nimi robił. I dlaczego ona nie dokończyła. Chyba się czegoś przestraszyła . Bo wyglądała na przestraszoną .
- Narazie . Powiedziałam . Ale jej już nie było .
Odwróciłam się do tyłu , a za mną stał Jack .
- Hej Julka .
- Hej Jack . Powiedziałam przeciągając .
- Idziesz ze mną na lekcje ?
- Yhym . Jeśli powiesz mi co się stało .
- Nic się nie stało .
- Jasne .. To dlaczego jesteś znowu taki smutny ?
- Jeśli chcesz mi poprawić humor i nie widzieć  mnie tak smutnego to musisz pójść ze mną . Uśmiechnął się do mnie .
- No wkońcu widze ten uśmiech . Nie jest idealny ale ważne że jest .
- On się zaśmiał .
- No chodz. Zbiera się na burze i deszcz a ja nie chcę zmoknąć .
Zaczęło kropic .
Jack zaczął się smiac i powiedział .
- Powinnaś zostać pogodynką .
Ja też zaczęła się śmiać .
- Może zostaniemy chwile na polu żeby zobaczyć czy będzie burza. Zapytał Jack śmiejąc się .
- Ale na chwile  . Powiedziałam .
Siedzieliśmy na ławce . Pare osób było przed szkołą tak samo jak my , ale byli bliżej szkoły niż my . Inni stali na schodach patrząc na osoby stojące przed szkołą albo na deszcz.
Pierwsze zaczęło lekko kropić . A potem mocno padać . Koło Jacka leżała na ławce jakaś bluza . Jack wziął ją i okrył moją mokrą sukienkę .
- Dzięki . Powiedziałam uśmiechając się . Ale może byśmy już poszli i popatrzymy z klasy czy będzie burza .? Bo ja tu już przeciekam .
Jack zaczął się śmiać i powiedział .
- To idziemy .
Odwróciliśmy się w stronę szkoły . I popatrzyliśmy się z przerażonymi minami na siebie .
- Boże . Powiedzieliśmy równo .
Na asfalcie przed szkołą było pełno wody .
- To powódź ? - zapytał Jack , patrząc z śmieszną miną na mnie .
- Chyba tak . Powiedziałam to ledwo co powstrzymując się od śmiechu .
Jack wziął mnie na rece .


- Co ty robisz ?
- Nie chcę abyś zmokła .
 Ja walnęłam go w ramie i powiedziałam - sama umiem chodzić .
- Ok , już cię puszczam .
Puścił mnie tak że spadłam cała do wody .
On zaczął się śmiać .
- Takie to śmieszne ? zapytałam go wściekła .
- On śmiejąc się powiedział .
- Troszkę tak .
Ja pociągnęłam go za spodnie i teraz to obydwoje leżeliśmy w wodzie śmiejąc się .
Wstaliśmy i pobiegliśmy w stronę szkoły .
Wszyscy się na nas gapili . Słyszałam jakieś śmiechy i pogaduszki jacy to my jesteśmy żałośni .
Ale się tak ty nie przejmowałam .
Zostały jeszcze 2 minuty do rozpoczęcia lekcji , więdz poszliśmy do łazienki się wysuszyc .
Wziełam do ręki suszarke i suszyłam sobie włosy  , a potem sukienkę . Jack wziął drugą suszarkę i robił to samo .
 - Powinniśmy to kiedyś powtórzyć . Powiedział Jack , dalej śmiejąc się .
- Ojj , niee , wole nie . Nie chce zmoknąć . Powiedziałam tez śmiejąc sie .
Jack wziął moją suszarkę i zaczął suszyć mi włosy .
- Coś ty znowu wymyślił drogi panie Jacku ?
- Moja panno , chciałbym pannie zrobić taką przyjemność aby wysuszyć Panience włosy , iż są mokre .
- Chym , no jak tak strasznie zależy panu  to niech pan wysuszy mi te włosy .
Zaczeliśmy sie śmiać .
Jack powiedział  śmiejąc się .
- Oczywiście .
Do łazienki wszedł Simon .
Myślałam że dzisiaj nie ma go w szkole , ale najwyrazniej się myliłam .
- Julka musimy porozmawiać .
-Nie mamy o czym rozmawiać .
-Mamy . No proszę .
-Słyszysz ? Julka nie chce z Tobą rozmawiać . Powiedział Jack .
- Zamknij się kur*wa , może byś sobie ją odpuścił i zajął się inna , a Julkę zostawił w spokoju . Powiedział Simon .
- Jesteśmy przyjaciółmi i nic nie muszę odpuszczać .
Ja wychodziłam z łazienki . Nie chciało mi się słuchac ich głupich odzywek .
Simon złapał mnie za ręke .
Zostaw mnie . On nadal trzymał moją ręke .
Tym razem krzyknęłam .
- Zostaw .
- Julka pogadajmy , proszę Cię . Przepraszam Cię za to .
Jack wykrzyknął mu prosto w twarz .
- Nie widzisz że ona nie chce porozmawiać . ?
- Jack , przestań . Powiedziałam cicho . Simon puścił mi ręke .
Powiedziałam do Siomona . Masz 2 minuty .
 Jack złapał mnie za ręke i powiedział będe czekał w klasie .
Ok . Powiedziałam .
Simon popatrzył na niego z wrogą miną , a Jack na Simona .
- Julia , naprawdę cię przepraszam , ja poprostu byłem trochę piany . Przepraszam . Ja nie chciałem żeby tak wyszło . żałuję .
- I dobrze że żałujesz . Simon , nie rozumiesz że ja  byłam w tobie tak zakochana a ty to po prostu zniszczyłeś .
- Julio , wiem ze to moja wina ale prosze cię wybacz mi .
- To nie jest takie łatwe jak Ci się zdaje . Nie moge ci odrazu tego wybaczyć . Nawet nie wiesz jak cierpiałam .
- Przepraszam . Ja byłem piany i ja poprostu , ja  ,, ja przepraszam .
Popatrzył na mnie z łzami w oczach .
Chciał mnie przytulić ale ja się odsunęłam . Teraz się go bałam .
- Wybacz mi . Powiedział patrząc mi w oczy .
- Ja muszę się zastanowic i wszystko sobie przemyśleć . Narazie . Powiedziałam .
Chiałam wyjść kiedy Simon znowu złapał mnie za ręke i szepnął "KOCHAM CIĘ " .
Tym razem to mi chciało się płakac . Nie wiem dlaczego .
Wyszłam nic nie mówiąc .
Poszłam w stronę klasy .
Zobaczyłam Jacka . Patrzył na moją zapłakaną twarz.
Podszedł do mnie i mocno mnie przytulił .
- Nie płacz moja księżniczko . Szepnął mi do ucha .
Ja wtuliłam się w niego mocniej .
Poczułam miłe ciepło . Kochałam go przytulać . W jego ramionach się rozpływałam . On był zawsze przy mnie . Był moim najlepszym przyjacielem .
Szepnęłam Jackowi do ucha .
" Jack on powiedział że mnie kocha "
Jack mnie puścił i popatrzył prosto w oczy .
- A ty go kochasz ?
To pytanie utkwiło mi w głowie ,  poczułam się dziwnie , słyszałam tylko .
" A ty go " ?, "A ty go " ?  , "A ty go "? ...
Popatrzyłam na Jacka .
 - Jack ja ...
----------------------------------------------------------------------------------
Ten rozdział dłuższy , przepraszam że go nie dodawałam ale mam problemy ze swoim chłopakiem i nie miałam czasu go dokończyć . Rozstanie to coś poważnego , dlatego poprostu nie miałam już sił na pisanie tego rozdziału ..    Wiecie jak to jest z tymi chłopakami .... ale teraz postaram się dodawać częściej  .. Komentujcie kochani czy wam się podoba . Mam co do cd.. ciekawe pomysły więc myśle że wypalą , aa i przepraszam za błędy . Komentujcie ;*
   Nikola ♥








14 komentarzy:

  1. Spoko lubię czytać tego bloga bo jest ciekawy i jak bym go nie czytała to nie wiem co bym teraz robiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe , pewnie byś siedziała na fb abo przed tv . :D Ale fajnie że Ci się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :D I cóż za końcówka :P
    Czekam z niecierpliwością na następny ! ;)


    ~Kate~

    OdpowiedzUsuń
  4. Kate , następny właśnie już piszę , więdz dodam go za niedługo . ;D
    Nikola ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeej . Uwielbiam cię . Najlepszy jak na razie twój rozdział!! A końcówka ...super ! Życze ci żeby nie było kłopotu z tym chłopakiem :)
    ~Juli~

    OdpowiedzUsuń
  6. A zapomniałam napisać nowy zegarek :P ?
    ~Juli~

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje Juli ;P . A co do zegarka , to tak nowy . Podoba się ? ;* ( Mam też nową opcje kopiowania , aby nikt mi nie kopiował wpisów , jak chcesz zobaczyć to spróbuj skopiować jakies słowo w rozdziale albo coś ) Heh . ;D
    Nikola ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest super.to masz bezpieczeństwo :D kiedy kolejny ?

    ~Juli~

    OdpowiedzUsuń
  9. Juli,to zależy od Was, im więcej komentarzy tym szybciej będzie następny wpis, a już go napisałam więc czekam jedynie na większą ilość komentarzy.:D 💋
    Nikola♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Super blog! spróbuj szybciej wstawiać te wpisy okey ?? Te rozdziały są tak ciekawe że chce się częściej czytać !! Dokładam się do Juli. He he świetne rozdziały !!
    ~Paula~

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstawiaj szybciutko !!

    ~Paula~

    OdpowiedzUsuń
  12. Postaram się szybciej wstawić.:-* a i dziękuję za te wszystkie komentarzy.
    Nikola♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam cię !!!

    OdpowiedzUsuń