Kosmiczna miłość

Kosmiczna miłość
Nikola ♥

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 1 . Nowe życie .


  • Z góry przepraszam za błędy , wiem że ten post jest strasznie nudny , ale on dopiero się rozkręca . :) 


Do Londynu przyleciałam ok . godz. 17 . Boże .. powiedziałam sama do siebie
Już nigdy tam nie wsiądę .!
 Brat  - Piotrek , jak zwykle uciechany rozglądał się po Londynie . Ledwo co wyszedł a mordka mu się nie zamykała , bo cały czas powtarzał że pozna tu nowych kumpli i  będzie robił imprezy co tydzień . Ja patrzyłam się na niego jak jakaś kopnięta ale nie mogłam się powstrzymać .
     Muszę przyznać że Londyn był piękny . Nigdy nie podróżowałam , i nie miałam okazji pozwiedzać świata , ale jak stanęła przede mną opcja aby oderwać się od tej szarej i nudnej rzeczywistości  , postanowiłam zakończyć to przygnębiające życie i rozpocząć nowe  , dlatego tu przyjechałam . Mam plan , muszę się zmienić , całkiem .  Tym razem tego  niezchrzanie .
Julka ?
Julka? Halo ?Ziemia do Julki !? - Darł się do mnie wściekły Piotrek.
Sory , zamyśliłam się . - odpowiedziałam szybko patrząc błagalną miną na niego .
To się już tak nie zamyślaj tylko choć coś przekąsić - powiedział patrząc na jedną z knajpek przy lotnisku  .
No idę , idę już . - powiedziałam podążając za nim .
 Po 1 godzinie  wsiedliśmy w taxi i pojechaliśmy pod  dom .
  Rodzice kupili nam nasz własny dom, w sumie to wille . Dom był piękny , zresztą jak zawsze , nie byłam tym tak zaskoczona .  Rodzice zawsze nam kupywali co chcieliśmy   ... więc nie zdziwiłam się że mamy basen , ogród przed domem , motory , 2 auta . . .
Weszłam do mojego pokoju i tym razem się zaskoczyłam , rodzice umieją wybrać pokój odpowiedni dla mnie  .


Chciałam zobaczyć pokój Piotrka , weszłam i potem tego żałowałam !! aaaaaa . jaki tam był nieogar .. Wszystkie ubrania były porozrzucane po całym pogoju a na klamce od drzwi był budne majtki .

Kurde , Piotrek - wydarłam się na cały głos !
Na dole słyszałam Piotrka śmiejącego sie , chyba wiedział o co chodzi ..

 Rozpakowałam się  w swoim pokoju , ale inaczej niz mój ukochany braciszek .Była godz  19 , a ja siedzialam przed telewizorem . Brat jak zwykle wyszedł na miasto .
Julka , ja wychodze , będe na 21 . Zamknij drzwi , jakby co to dzwoń- krzyknął ubierając szybko kurtkę i zamykając za sobą drzwi .
Nawet nie zdążyłam niczego powiedzieć bo był już przed domem . Poszłam tylko  do okna przesłałam ,u ,iły uśmiech ,i poszłam zamknąc drzwi na klucz i dalej poszłam na telewizor .



2 osoby ranne , a 1 zabita .. - mówi spokojnym głosem reporterka w wiadomościach
Ostatniej nocy na ulicy Cichej był wypadek 2 osoby są ranne ale w ciężkim stanie , a jedna nie żyje była to dziewczyna 16 letnia . Była piana i podczas ostaniej imprezy za dużo wypila i wjechała w słup .
Mi przeszły ciarki po rękach dlatego odrazu przełączyłam na inny kanał . Był to jakiś film romantyczny , więc odrazu przełączyłam , na następnym był horror , poszłam do kuchni , zrobiłam sobie popcorn i rozłozyłam się jak żaba na lużku i wpierdzielała popcorn  . Ten popcorn zjadłam wcześniej niż się ten horror skończył, ... no ale dobra .
 Była godz 20 . Miałam  godz do przyjścia brata . Poszłam na górę i zaczęłam się malować i stroić . Wysiadając z samolotu obiecałam sobie że się zmienię . I  się zmienię. Dlatego nałozyłam na moją brzydką mordę tone pudru , ubrałam krótką minówę  i bluzkę na ramionczka . Popatrzyłam w lustro i powiedziałam sama do siebie :
Oto nowa i ulepszona wersja Juli , odtąd tak będe się ubierać . Ściągłam to z siebie , zmyłam makijaż , a raczej tonę makijażu i poszłam leżeć . Nie wiem kiedy zasnęłam . Ale obudziłam się słysząc jakieś mocne pukanie do okna   , spojrzałam na zegarek 22.00 . i mocno się przestraszyłam  . To pukanie bylo bardziej mocniejsze , wiedzialam że to pewnie Piotrek, chce mnie nastraszyć .  Wziełam telefon i cała zapłakana zadzwoniłam do Piotrka .
Halo ? Sory Julka , zaraz będe w domu , wiem że miałem być na 21 , pewnie się martwisz , ale nie bój się zaraz będe w domu . Halo Julka , ? No powiedz coś , nie martw się zaraz będe.  '
Ja tylko ostatni raz spojrzałam na okno i wtedy usyszałam otwierający się balkon. .
ZAMARŁAM.

3 komentarze: