Kosmiczna miłość

Kosmiczna miłość
Nikola ♥

wtorek, 3 września 2013

Rozdział 12. Megan i Simon.

W ostatnim rozdziale :
"Jack mnie puścił i popatrzył prosto w oczy .
- A ty go kochasz ?
To pytanie utkwiło mi w głowie ,  poczułam się dziwnie , słyszałam tylko .
" A ty go " ?, "A ty go " ?  , "A ty go "? ...
Popatrzyłam na Jacka .
 - Jack ja ..."
----------------------------------------------------------------------------
- Ja sama nie wiem .
-Powiem jedno . Jeśli się kocha to umie się wybaczyć . Umiesz mu to wybaczyć ?
-  Chyba .. Jack ja sama nie wiem , trudno mi to stwierdzić . Nie jest tak łatwo powiedzieć że go kocham . Jak narazie nie umiem go kochać . Ja chyba jestem w nim zakochana . To jest pewne .
Jack się uśmiechnął  i powiedział .
- Wiesz mimo że nie zabardzo za nim przepadam ale  mogę to zaakceptować , tylko z jednego powodu .
- Jakiego ?
- Jeśli ty z nim jesteś szczęśliwa , to ja jestem szczęśliwy .
 Ja mocno go przytuliłam . Zadzwonił dzwonek na lekcję .
Była matematyka . Potem znowu przerwa ale tym razem krótsza.
Siedziałyśmy na ławce z Verą i gadałyśmy o babskich rzeczach .
Ja zapytałam ją czy może dokończyć mi to co nie dokończyła wcześniej .
Ona powiedziała że to jest juz nie ważne i zmieniła temat .
Mijały tak lekcje i przerwy . Od czasu do czasu uśmiechałam się do Jacka i gadałam z Verą . Lecz gdy zobaczyłam Simona , próbowałam nie zwracać na niego uwagi , ale nie mogłam .
Nareszcie koniec lekcji . Wyszłam na zewnątrz . Było ciepło , ale pochmurnie .
- Vera idziesz? - zapytałam Very która miała przeciez dzisiaj u mnie nocować .
- Idę , idę . Poczekaj 2 minutki .
Siadłam na schodach przed szkołą . Zobaczyłam Jacka . Chodził w jedną stronę  a potem w drugą . Rozmawiał przez telefon . Był strasznie zdenerwowany . Ale ja zauważyłam że nie tylko .  Był strasznie smutny i wschłuchiwał  się w słuchawkę . Vera przyszła  .
- Ciekawe co on jest taki wkurzony . Powiedziała Vera .
- Właśnie nie wiem . Pewnie ma jakieś problemy . Powiedziałam .
-On ciągle ma jakieś problemy .
Popatrzyłam na Vere ze zdziwieniem .
Już miałam zapytać . Jakie problemy ale ona powiedziała że jest już pózno .
- Fakt , chodz idziemy . Powiedziałam .
Szłyśmy i wygłupiałyśmy się . Robiłyśmy pamiątkowe zdj telefonem .


Weszłyśmy do domu .
- Piotrek jestem . Powiedziałam .
- Ok . Chodz do kuchni zamówiłem pizze.
-Idę , ale mam niespodziankę .
Veronika uśmiechnęła się do mnie . Ja pociągłam ją za ręke  w stronę kuchni .
Weszłam pierwsza ja , a za mną Vera .
- Cześć Piotruś , dawno sie nie widzieliśmy .
- Vera ? Co ty tu robisz ?
Odrazu podbiegł do niej i mocno się przytulili .
- Kurcze , tęskiniłem .Powiedział Piotrek .
- Ja tez . Przeprowadziłam się tutaj . Powiedziała Vera .
- Dobra , dość tego przytulania . Bo twoja dziewczyna będzie zazdrosna jak jej powiem . A zresztą ją zaraz tu udusisz. Powiedziałam do Piotrka śmiejąc się .
Piotrek powiedział .
- Ok , ok , już ją puszczam .. a co dziewczyny to niestety to był niewypał .
- Oj , przepraszam , nie wiedziałam .. powiedziałam do Piotrka .
- Spoko . Uśmiechnął się do mnie .
A teraz jedzmy tą pizze , bo będzie zimna .
- Ok , juz jemy .
Wcinaliśmy pizze z 20  minut a potem ja z Verą poszliśmy do mojego pokoju .
- Łał , ślicznie tu masz . Rodzice kiedy przyjadą ?
- Dziękuje . Sama nie wiem , wiesz jak to oni , nic się nami nie interesują , dadzą nam kase i myślął że mamy wszystko , im tylko praca w głowie a nic więcej .
- Rozumiem . Julka , powiesz mi co jest . Tylko nie mów że wszystko ok . Bo cały czas jesteś smutna i próbujesz udawac że wszystko ok .  Chodzi o Jacka  czy o Simona ?
- O obydwu  . Ale bardziej o Simona .
- Możesz mi zaufac , nie powiem nic nikomu .
-  Słowo ?
- Słowo . Powiedziała.

Zaklepałyśmy naszą umowę  tak zawaną " na paluszki " i byłam pewna że nikomu nic nie powie , dlatego byłam gotowa jej zaufać .
- A więc co jest ? zapytała Vera
- Simon powiedział że mnie kocha .
- A ty go kochasz ?
- Kurcze , ja sama już nie wiem co czuje . Muszę się zastanowić . A teraz nie chcę o tym myśleć .
- Nie ma sprawy .
- Dziękuje . Wiesz , ciągle zastanawiam się dlaczego Jack się tak złościł przez telefon i z kim gadał .
- Tego nie wiem . Ale mam pytanie .
- Dawaj .
-Dlaczego zadajesz się z tym Jackiem .
- On jest moim przyjacielem . Pomaga mi w tudnych chwilach i ja mu pomagam . Vera , ty go nie znasz i nie wiesz jaki jest . Myślę że jakbyś go poznała to byś go  polubiła .
- Sama nie wiem .Powiedziała .
Ja się tylko uśmiechnęłam .
Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi .
- Vera otworzysz ?
- Jasne , powiedziała.
Ja stałam na balkonie .
Usłyszałam czyjś głos , wydawał się znajomy .
-Hej , jest Julka ?
-Hej , jest .
-Okej , a mogę wejść .?
-Yhym , wchodz . Jest na górze .
-Dzięki .
Poczułam czyjś dotyk , ciepło , wiedziałam że to był  Jack . Czułam to .
Hej śliczna . Szepnął mi do ucha .
Hej piękny . Szepnęłam .


Odwróciłam się do niego i zapytałam .
-Co jest ?
- Chciałem Cię poprostu  zobaczyć .
-Hymm , nie widzieliśmy sie tylko 2 godziny .
- 2 godziny , to dla mnie jak wieczność .
Ja zaczęłam się śmiać .
- Powiedz mi lepiej co ci jest .
On usiadł na barierce i westchnął głęboko .
- Morgan .
- Co Morgan ?
- Ona tu jest  . Widziałem ją .
- Co?Gdzie ?
- Jak jechałem autobusem do szkoły szła chyba do sklepu.
Julka ja nie mogę o niej zapomnieć , kiedy zobaczyłem komentarz od jakiejś Morgan pod twoim wpisem to myślałem że to ona , ale to chyba nie ona . Zresztą nie wiem bo nie ma zdjęcia . Julka co ja mam zrobić ? Ja wszędzie ją widzę i wszystko mi ją przypomina.
- To jest była dziewczyna Piotrka . Na pewno nie ona.
- Rozumiem .
- Jack ja nie wiem jak Ci pomóc . Radzę Ci tylko z nią porozmawiać jak ją spotkasz i gdy ją zobaczysz to na pewno się bardzo ucieszy i będzie  najszczęśliwszą dziewczyną na świecie . Uwierz mi . Napewno za tobą tęskni , i codziennie o tobie myśli . Jak idzie się przejść , poimprezować , napić , po zakupy , kiedy  nawet wstaje i kiedy zasypia . Jestem pewna że .. żałuje tego co zrobiła , jak cię wykorzystała i zrozumiała że straciła najwspanialszego chłopaka na świecie jakim ty jesteś . Jestem tego pewna .. że ona ..... ona Cię Kocha ... zaufaj mi .
Kiedy to mówiłam twarz mi posmutniała, sama nie wiem dlaczego .
- Dziękuje .  Podszedł do mnie i mocno mnie prztulił , potem lekko mlasnął mnie w policzek. Ja się uśmiechnęłam i wtuliłam w jego tors.
- Uwielbiam cię tak przytulać . - powiedział Jack . Ja się uśmiechnęłam i szepnęłam ja też uwielbiam . Teraz to on się uśmiechnął .
- Powiedz mi co ja bym bez Ciebie zrobił . ?
- Chyba byś jakoś przeżył .
Jack się zaśmiał ja też .
- Dobra to ja spadam .Dziękuje Julka  .  Odsunął się ode mnie  i poczułam zimno , nadal chciałam go przytulać ale nie mogłam .
- Nie idz jeszcze ..
- Będe wam przeszkadzał .
- Nie będziesz.
- Zapomniałbym , mam dla ciebie prezent .
Jack wyciągnął z kieszeni pudełeczko .
Otworzył a w nim brązoletki .  Były śliczne .

Z jakiej to okazji ?
- Tak poprostu , nie pytaj tylko bierz .
- Ale nie mogę tego przyjąć . Może lepiej dasz to Morgan , na pewno by chciała takie dostać .
- Ale ja chcę dać je tobie. One są specjalnie dla ciebie.
- Jezuu dziękuje , są śliczne .
Jack się uśmiechnął i podszedł do mnie , zapiał mi kluczyk na ręce a ja zapięłam mu kłótkę .Popatrzyliśmy się na siebie i chciałam to jakoś przerwać więc ,podeszłam do niego i mlusnęłam go lekko w policzek .
On  sie usmiechnal.
- Powinienem częściej ci kupywać prezenty .
Ja się zaśmiałam .
- Chodz do nas ..
- Muszę już iść .Naprawdę .
- No chodz . Proszę .
- Dobrze , ale tylko na chwilkę okej ?
- Okej . Ja się uśmiechnęłam .
W pokoju siedziała Vera i chyba słyszała całą naszą rozmowę  bo kiedy usłyszała że się zgodził wstała i szła w kierunku wyjścia z pokoju .
- Hej ., Veronika gdzie ty idziesz ?
- Do toalety .
- Oj , nigdzie mi nie uciekniesz.
Złapałam ją za ręke i pociągłam do pokoju .
- A więc Vera to Jack , Jack to Vera .
Powiedziałam patrząc na Jacka i Veronikę .
Jack podał ręke Veronice .
Miło cię poznać . Uśmiechnął się .
Mi ciebie też . Lecz ona się nie uśmiechnęła.
Nagle do pokoju wpadł Piotrek.
--------------------------------------
A więc kolejny rozdział, przepraszam ze taki nudny. Jak Wam minął pierwszy dzień szkoły? Mi dość dobrze.;* Piszcie kochani.;*
Nikola <3

6 komentarzy:

  1. Szalony rozdział :D Ciekawe co Pioterek ma do powiedzenia :P
    Czekam na następny




    ~Kate~

    OdpowiedzUsuń
  2. Aj niestey nie mam czasu na czytanie kosmicznej :( ale spróbuję dalej i systymatycznie czytać. Pewinie jak inni :( Ale co ja tam mógę wiedzieć ;) heh, z resztą..


    ~Pula~

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!!!Ja mam czas i czasami spędzam go na oglądaniu twojego bloga...i starszych wpisów :)
    ~Juli~

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje wam Kate , Paula i Juli za to że Wy możecie poświęcic troszkę czasu aby przeczytać moje wpisy ;*
    Nikola<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Supeeer! Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wierna fanka zawsze ma czas !!♥♥♡♡
    ~Juli~

    OdpowiedzUsuń